Elżbieta Klimko

Numer podopiecznego: 116
50% Donated
Goal : 10.00 zł
0
Donors
5.00 zł
Donated
Wesprzyj

Login

Follow

Mam na imię Ela i urodziłam się z zaawansowanym niedorozwinięcie stawu biodrowego. Całe moje dzieciństwo spędziłam w szpitalach i sanatoriach na żmudnej rehabilitacji. Przeszłam 11 skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. W efekcie, pozwoliło mi to na samodzielne życie, pracę, macierzyństwo.

Nigdy się nie poddawałam, mimo, że samotnie wychowywanie syna nie było łatwe. Mój syn, od urodzenia choruje na dziecięce czterokończynowe spastyczne porażenie mózgowe.

Dzięki kosztownej wieloletniej rehabilitacji i operacjom udało mi się doprowadzić go do względnej samodzielności. Obecnie mój Piotruś studiuje, jestem z niego bardzo dumna.

Przez wiele lat dawałam sobie radę za wszelkimi przeciwnościami losu, nie brakło mi determinacji, siły do walki zarówno o swoje jak i Syna zdrowie. Udawało mi się wszystko realizować z własnych środków finansowych napędzana pogodą ducha i niepoprawnym optymizmem

Niestety, ostatnio zaczynam przegrywać w walce z moją chorobą. Coraz trudniej mi jest poruszać się. Krótkie dystanse pokonuję o kulach, na dłuższe, muszę korzystać z wózka inwalidzkiego. Bóle są bardzo silne a sama rehabilitacja niewiele już daje.

Jest to dla mnie wielkim problemem, bo wiem, że muszę być aktywna zawodowo, muszę kontynuować leczenie syna, muszę zadbać o jego przyszłość, muszę być dla niego wsparciem a nie obciążeniem.

Po wielu staraniach i poszukiwaniach znalazłam specjalistów, którzy mogą podjąć się rekonstrukcji mojego stawu biodrowego. Mój przypadek jest na tyle skomplikowany, że niewielu ortopedów jest w stanie odpowiednio wszczepić specjalną endoprotezę dającą realną szansę na normalne i długotrwałe funkcjonowanie stawu w pełnym zakresie ruchomości. Jedynie zespół lekarzy z Paley Institute w USA i dodatkowa, intensywna rehabilitacja pooperacyjna

w tej klinice, dają mi szansę na życie bez bólu i samodzielne poruszanie się. Bez tej operacji, skazana jestem na wózek inwalidzki. Niestety, koszty takiej operacji, wielokrotnie przewyższają moje możliwości finansowe a choroba postępuje i powoli odbiera mi siłę, energię i nadzieję.

Proszę o Wasze wsparcie w mojej walce o zdrowie.

Ela.